Nigdy
nie lubiłam KOTÓW
Od niego wszystko się zaczęło. To
dzięki niemu pokochaliśmy kocie wspaniałe zwyczaje,
mruczenie, przytulanie i wszystko to co jest
najlepsze w kotach. I chwała mu za to.
Koleżance okociła się kotka
niewiadomego pochodzenia, ojcem kociaków był pers.
Kot
w naszym domu nie wchodził w grę, ponieważ mieliśmy
już psa i tchórzofretkę.
|
Po
dwóch miesiącach kocurek był już w naszym domu.
Od pierwszego dnia miał przy sobie osobistego bodyguarda
pies nie odstępował go na krok. Prawdziwa zwierzęca
przyjaźń. Po roku nasz ukochany psiak po ciężkiej chorobie
niestety od nas odszedł. Wszyscy to przeżyliśmy strasznie i
wtedy okazało się jaka przyjaźń łączyła naszego psa z kotem.
NASZEGO KOCIAKA OPUŚCIŁ JEGO WIERNY PRZYJACIEL. Nasz kocurek
zrobił się posępny i opuściła go chęć do życia. Pierwsza
myśl:” trzeba kupić mu towarzystwo”. Pomocny w tym był
internet. Zakupiony kot musiał być oczywiście ładny. MAINE
COON? może być nawet nie zły. Kupiliśmy kotkę CORNELIĘ z
hodowli AGILE*PL w domu nazywaną MASZA bez praw hodowlanych
chcieliśmy ją tylko kochać i przytulać nasze wymogi
spełniała nienagannie.
Kotka rosła i przeobraziła się w
prawdziwą arystokratkę jak kotki z rasy maine coon .Na
pierwszej wystawie zdobyła Ex i Ex1 i to potwierdziło jej
doskonałe cechy wymagane u tej rasy.
I wtedy zrodziła się myśl o
hodowli tych wspaniałych arystokratycznych kotów. Za
porozumieniem stron po dokonaniu formalności HODOWCY I
WŁAŚCICIELA kotka zmieniła swój status z kotki bez praw
hodowlanych na KOTKĘ HODOWLANĄ. Po roku dołączył do nas
przepiękny kocurek A’GERFFILDO zwany GERFIM, który
uraczył nas wspaniałymi pędzlami na uszach i mocną budową.
I oto cała
historia powstania naszej hodowli i myślę że na tym nie
zakończymy, bo już są plamy o kolejne kociaki.
|